Targowanie sposobem na oszczędzanie?

Są kraje gdzie bez targowania zostaniemy uznani za bezczelnych, nieznających kultury jak i za bogaczy. Ceny na targowiskach, bazarach są zwykle dużo wyższe niż towar jest wart. Targowanie to sztuka, i nie każdy ją posiada. Warto wiedzieć jak to robić, gdzie i dlaczego targowanie to sposób na sukces.

Gdzie można się targować, na pewno na straganach, targach raczej nic nie utargujemy w sklepach, centrach handlowych a już na pewno na stacji benzynowej. Trudno jest się targować, pewnie tak, ja nie umiem nawet jak zapytam na targu czy coś taniej, to zawsze słyszę, że to i tak okazja albo, że wówczas sprzedający nic nie zarobi. Jednym słowem targowanie mi nie wychodzi. Wiem, jednak, że powinnam może jestem za bardzo uległa, albo nie mam do tego talentu. Czasem używam takich samych chwytów jak inni, którym się udało i nic. Widać nie ma do tego reguły.

Nawet jak jestem częstym klientem to nie otrzymuję rabatu, dopraszam się o to bo przecież mnie tam znając ale jakoś nic z tego nie ma. Kilka razy dostałam zdrapkę za dwa złote i nic, lepsze to niż nic ale człowiek chciałby więcej.

Coś jest uszkodzone zapytaj czy nie obniżą ceny, powinno tak być, że w sklepach jest dział z uszkodzonym towarem, który jest tańszy. Uda się nie uda zapytam, jednak dziś jest to niebezpieczne. Oby ekspedientka nie zrzuciła winy na nas słowami „zamek jest urwany bo go pani urwała a teraz chce taniej”. Znam osobę, której się to przytrafiło. Zatem z lewymi produktami uważajmy.

Ostatnie sztuki tak zwany towar zalegający często oznaczony jest w sklepie jako promocja. Sprzedający zawsze będzie umiał zareklamować sprzęt tak, że jest na promocji bo jest go dużo, był chodliwy zamówili kolejną partię. Z końcem ubiegłego roku dałam się na to nabrać, kupiłam komputer był rzekomo tańszy, bo ostatni z tej serii. Jak się okazało wszystkie konfiguracje były ze stycznia i w grudniu się kończyły. Promocje jakie otrzymałabym za roczne darmowe korzystanie z wielu programów uciekły mi z przed nosa. Nie wiem czy to oszczędność, czy nie ale trochę mnie to zdenerwowało. Sieci sklepowe mają swoje sposoby na to by towar sprzedać bez uszczerbku dla kieszeni.

W „sieciówkach” zawsze pytaj o możliwość założenia karty, 10% taniej przy następnych zakupach albo rabat zawsze ucieszy. Rozmowa z ekspedientem, może uda nam się trafić na managera sklepu, który może zmieniać ceny, w małych butikach zazwyczaj ekspedient to właściciel więc może uda nam się coś ugrać.

Gdzie jeszcze targowanie się albo negocjacja pomogą. Przy zawieraniu umów na usługi, zanim zdecydujesz się na kontakt ze sprzedawcą dowiesz się co proponuje konkurencja i negocjuj. W rozmowie ze sprzedawcą może uda ci się uzyskać wydłużony okres płatności z 14 dni na nawet 30 dni. Klienci biznesowi mają większe pole do popisu niż my. Np. podczas zmiany sprzedawcy energii mogą wynegocjować dodatkowo kompensacje mocy biernej co pomoże zimnic płatności w tym zakresie.

Korzystajmy z furtki jaką dają nam same sklepy bony, rabaty, punkty, newslettery, warto zapisać się do bazy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: