Koleżanki nie pomogą

Pisałam już wcześniej, że aby trochę zaoszczędzić wymieniam się z innymi młodymi matkami ubrankami czy zabawkami. Widzę efekty tego działania, gdy tylko jeden z miśków wędruje do kąta czekam kilka dni czy dziecko się o niego upomni, jeśli nie zastępuję go innym a tamten trafia na jakiś czas do kogoś innego.

Pomimo tego, że takie działanie wymaga woli moich koleżanek i ich pomocy to prawdą jest, że inni zawsze widzą to co chcą. Koleżanki często nakłaniają mnie do tego bym wydała trochę więcej pieniędzy niż muszę. Wychodząc z nimi zachowuję żelazne zasady oszczędzania.

Pierwsza z nich głosi, że nie zabieram więcej gotówki niż chcę wydać. Druga nie pożyczam chodź wszyscy bardzo chętnie by mi pożyczyli. W ten sposób nie wydaję więcej jak zakładał plan. Nie wiem czy też tak macie ale ile to już razy przyszła do mnie znajoma w odwiedziny, jak się okazało niebezinteresownie. Mam zostać konsultantką, nawet jeśli nie sprzedam nic to będę miała tańsze kosmetyki, elementy kuchenne, a jak zdecyduję się na organizację pokazu u mnie to otrzymam darmowe gadżety. Niby nic ale wymaga to czasu, a przy małym dziecku nie ma się go zbyt wiele, pokaz nie odbędzie się bez podstawowych napojów takich jak kawa czy herbata, a to wiadomo koszty.

Podobnie jest z namawianiem na zakup czegoś on-line, muszę szybko się na coś decydować coś wybrać i razem z nią zamówić by koleżanka miała tańszą przesyłkę. Nie ważne czy ja chcę czy będę w tym chodzić i czy mi się to podoba, liczy się tańsza przesyłka. Kiedy znajoma zapyta zamawiam coś z tej strony, chcesz coś? Stronę chętnie obejrzę ale na siłę kupować nie mam zamiaru. Doceniam, że ktoś o mnie myśli
i nie byłabym szczera mówiąc, że nic nigdy nie kupiłam przez Internet. Nie znoszę szantażu, a dosyć często otrzymywałam maile kiedy chodziłam do pracy czy zaraz z początku ciąży, nadawca maila czy sms pisał. Część Marta zamówiłam ci super ciuch będziesz mieć na lato,  na sklepie jest promocja i koszt to jedynie 45 złotych przesyłka po połowie… I co byście na to powiedzieli?

Kilka razy zgodziłam się na to by nie urazić koleżanki ale kiedy te zaczęły zamawiać tylko po to by zamawiać, jak się potem okazało mieć darmową przesyłkę a ode mnie chciały dodatkowe pieniądze musiałam z tym skończyć. Wówczas odpisywałam na maile, że super ale nie podoba mi się sweter oddaj komuś innemu, za ta cenę będziesz mieć dużo chętnych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: