Na co wydam 500 złotych z programu rodzina 500 plus?

Na co wydam 500 złotych z programu rodzina 500 plus?

Poszkodowane jest pierwsze dziecko, tak uważam, że tak pomimo tego, że program nazywa się Rodzina 500+ to już małe dzieci, jak Zosia z Klanu wiedzą, że pieniążki są dla dzieci. Starsze pociechy są z tego powodu niezadowolone.  Jak wytłumaczyć to synkowi, czy Pani Premier też napisze do niego list?

500 złotych co za to kupisz?

W wieku dorastania, pewnie niewiele. Nastolatek chce kieszonkowe, a skoro rząd płaci mu miesięcznie 500 złotych to będzie chciał te pieniądze dla siebie. Ile z tego dać mu do ręki a ile inwestować i na co? Jest jeszcze kwestia drugiego dziecka, które jest tym pierwszym (jeśli wiecie o co chodzi) i nie dostało 500 złotych. Nasz budżet nie zniesie takiego obciążenia, abym mogła sobie pozwolić by odkładać z dochodów 500 złotych, aby pierworodny nie był poszkodowany. Dla mnie niejasna jest też kwestia co z rodzinami, które mają 3 dzieci, jedno ma 25 lat (na to nie przysługuje dodatek) i dwoje młodszych 11 i 12 lat. Jak to jest liczone, ta dwója dostaje po 500 zł (razem 1000 zł) czy najstarszego dziecka się nie liczy? Takiemu też trzeba pomagać, może ma własny dochód ale to też dziecko. Czy stosunku to 12 latka liczy się kryterium dochodu? Jeśli wnioski trzeba składać co roku, to w przypadku 2 dzieci i dużej różnicy wieku starsza pociecha kiedy skończy 18 lat i nie będzie uprawniona do dodatku, to jak traktowana jest młodsze dziecko? Jak jedynak, co wówczas kryterium dochodu, w przypadku kiedy różnica wieku między moimi dziećmi wynosi 6 lat, to mogę nie otrzymywać pieniędzy na młodszą córkę gdy ona osiągnie 12 lat. Ile rodzin będzie w takiej sytuacji? Czy to trochę nie fair, ktoś pomoże rozwiązać ten problem?

Kwota robi wrażenie, nawet gdyby wypłaty nastąpiły w styczniu 2017 to do 18 roku życia uzbierała bym. 96 000 a trzeba przyznać, że taka kwota daje dziecku duży start w życiu. Do tego mogą oczywiście dojść jakieś dodatkowe pieniądze jeśli tylko zdecydujemy się na lokatę. W sumie może nawet dałoby radę uzyskać 100 tysięcy. Po 50 dla każdego, gdyby zrezygnować z kieszonkowych i odkładać całą pulę.

Odkładać czy inwestować

Nie mam namyśli tu inwestowania kupując aktywa, złoto, akcje czy papiery.  Dla laika efekt może być opłakany. Przez inwestowanie mam na myśli  inwestowanie w dziecko. Nauka nie jednego czy dwóch a trzech języków. Zajęcia dodatkowe z nauk ścisłych bo one są potrzebne czy też zajęcia sportowe. Dziecko kręci nosem, pieniądze wędrują na konto. Zabawki, nowe gry, już słyszę płacz w tysiącach domów, „dlaczego mi tego nie kupisz mamo, przecież to moje 500 złotych”.  Zasady tego świadczenia muszą być jasne dla obu moich pociech,  dlatego  nie ma mowy o 500 złotych a 250 na dziecko.

500 a może mniej?

Niby na konto dostanę 500 złotych, ale raz w roku muszę udać się do urzędu gminy, ośrodka czy też mopsu aby złożyć wniosek. Czyż to nie koszt, kto jak kto ale gminy wiedzą ile osób jest zameldowanych pod danym adresem, kim są mieszkańcy i ilu jest nieletnich. Zapewne wraz z wnioskiem (i oświadczeniu o dochodach, przy staraniu się dodatku na pierwsze dziecko) dostarczyć dodatkowe dokumenty, a może i akty urodzenia, który chyba kosztuje 20 złotych, niby nie dużo i to wydatek jednorazowy, w moim przypadku, ale to jakiś koszt. Skoro poruszamy kwestie administracyjne to warto wspomnieć też o opłacie skarbowej, czy ten wniosek będzie nią obarczony, 17 złotych w stosunku do 500 złotych to koszt do zaakceptowania. Dodam, że pieniądze te nie wpłynęły by do państwa gdyby nie konieczność wnoszenia wniosków. Wątpię, że będą one zwolnione z tej opłaty tak jak było to w przypadku opłat za prąd, a dokładniej dodatków energetycznych.

Dodatkowe miejsca pracy, dla osób zajmujących się obsługą są la mnie do zaakceptowania, chociaż nie jestem zwolennikiem piętrzenia administracji. Co z tego ma rząd, oczywiście poparcie (chyba, za spełnioną obietnicę wyborczą) negację opozycji  a część przecie zwróci. Z programu ma korzystać pond  mln rodzin, ale ile to dzieci? Dokładne dane będą się pojawiać, ale w cenie będą wycieki, który celebryta poszedł z wnioskiem do mopsu, jak się zachowywał i w co ubrał. To co mam na myśli pisząc, że pieniądze te wrócą. Jeśli rodziny zdecydują się wydawać te środki na bieżąco, to część wróci do budżetu w postaci vatu, na dobrą sprawę około 20 proc. bo nie wszystkie produkty są obarczone stawką 23 proc.

Pozostaje jedynie czekać, jak uwiną się samorządy, czy faktycznie wzrośnie zatrudnienie czy to będą ciche etaty już przez kogoś od dawna obsadzone i na co rodzice będą wydawać te pieniądze, aby na  i dla dzieci.

Reklamy

One thought on “Na co wydam 500 złotych z programu rodzina 500 plus?

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: