Ile kWh kosztuje mój dzień?

Winę za mój rachunek za energię elektryczną ponoszę tylko ja, wielkość naliczanego zużycia czy cena energii elektrycznej, na wszytko przecież mam wpływ. Wszystkie te urządzenia jakie towarzyszą mi przez cały dzień mogą pracować bardziej efektywnie, ale ja działam tak aby mi było wygodniej. Nie zastanawiam się ile tak naprawdę mogą połknąć energii. Może niepotrzebnie używam takich urządzeń jak suszarki do włosów więcej niż jeden telewizor, a ile energii trzeba na dłuższy prysznic jeśli wodę podgrzewamy grzałką?

Idę w stronę samokontroli i chcę spróbować tylko przez jeden dzień żyć z kilowatogodzinę. Przedsięwzięcie to ma zacząć się na wieczór. Zobaczymy czy się da?

Mój dzień z kilowatogodziną

Aby cel osiągnąć, mam pewne zadanie. Najpierw wylączam wszystkie urządzenia w trybie stand-by bo mogę jeszcze wykorzystać pobieraną przez nie moc i tak energia do zasilania suszarki jest za darmo.

Nowoczesna lodówka zużywa dziennie około 2,4 kWh. To zdecydowanie zbyt dużo dla mojego codziennego limitu ale co robić, podzielę to przez cztery, skoro jest nas tylu w domu. Aby stała się moim energochłonnym przyjacielem muszę ją wyczyścić. Jedzenie z półek popakować w  pudełka i pozbyć się wszelkiego szronu. Mogę też podwyższyć temperaturę.

Najlepszą częścią dnia jest ciepły duży prysznic. Podgrzewacz wody zużywa według wiarygodnych źródeł (według producenta) co najmniej 18 kWh, co jest zdecydowanie zbyt dużo. Idę teraz na letni, krótszy prysznic, co jest zdecydowanie lepsze jak się ponoć okazuje nie tylko dla moich finansów, ale i dla mnie. Letnia woda nie wysusza skóry.

Ale włosy muszę umyć, nie lubię spać w mokrych. Suszarka do włosów ma moc 1600 W i spożywa w ciągu 10 minut 0,27 kWh! Dobrze, że mam na to sposób, o którym pisałam powyżej.  Im więcej urządzeń w trypie czuwania dezaktywujecie tym więcej energii zaoszczędzicie. Kawa z automatu to koszt około 0,25 kWh, więc może stand-bye zapewni mi i darmową kawę.

Mogę cały dzień w ciemności, zwłaszcza, kiedy za oknem robi się jaśniej już o 7. Wieczory jednak spędzam pod lampą LED z 5 watów mocy o konsumpcji 0,005 kWh, czytając książkę. Lampa LED może świecić nawet 12 godzin co będzie mnie kosztowało tylko 0,017 kWh.

Wszystko zrozumiem, ale 1600 Wat, 10 minut ssania pobiera 0,27 kWh a ja w dodatku muszę gonić po mieszkaniu i zaglądać w każdy róg. Pył należy zlikwidować – ale musi się spieszyć innego sposobu na oszczędzanie nie widzę.

Profesjonalny kucharz może i wie ile pobiera płyta grzejna, a zużywa 1,5 kWh. Gotowanie przez 20 minut, to 0,5 kWh. Nie lepiej jest z podgrzewaniem posiłków w kuchence mikrofalowej. Gotowanie pod pokrywką czy dopasowanie wielkości garnka do pola grzejnego może mnie uratować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: